Kobiety w Kościele – Oliwia Adamowicz ‘Podboje we dwoje”

Żeby mieć dobrą perspektywę, trzeba problem zobaczyć z każdej strony. A zatem dziś porozmawiamy sobie trochę o tym, jak my – kobiety, umiemy same sobie najlepiej sprawić przykrość. Kiedy same sobie tworzymy sztuczne podziały i “najlepsze drogi powołania”.

“Usłyszałam od jednej osoby , kobiety będącej w Kościele, że my nie mamy dzieci, nie jesteśmy rodziną, tylko małżeństwem. I żebym nie myliła pojęć”.

Czy kobieta w Kościele ma tylko jedną drogę powołania? Tylko jedna jest najlepsza?