Jak zapamiętać najwspanialsze momenty w ciąży?

Już słyszę te głosy – nie, ja się nie nadaje, to nie dla mnie. Nie mam czasu. A ja nie mam talentu. A ja nie potrafię, brak pomysłów. Nie stać mnie (bzdura największa). Po co mi to, a dlaczego. Zapamiętam. Niepotrzebne.  I tak dalej…i tak dalej…

A szkoda. Wiecie dlaczego? Dlatego, że nie wszystko zapamiętacie, dlatego że zabiera to 10 minut dziennie. A po trzecie dlatego, że jest to jedna z najpiękniejszych pamiątek i prezentów dla naszych dzieci.

Ale o czym ja w ogóle mówię? A no o PAMIĘTNIKU CIĄŻOWYM.

pamiętnik


Od razu jak zaszłam w ciążę postanowiłam zapisywać wszystko co dla mnie i dla męża będzie ważne. I tutaj uwaga: zachęć męża. Nie słuchaj stereotypowego gadania, że mężczyźni się nie nadają do takich rzeczy, że oni nie potrafią itp. To bzdura jakich dużo w naszym świecie. Ojcowie chcą być tak samo zaangażowani w wychowanie dziecka jak i mamy. To czasem my myślimy, że jesteśmy niezastąpione, ale to kwestia na inny wpis 😉 W każdym razie mąż to bardzo ważny składnik udanego pamiętnika. Dodatkowo polecam zaangażować też rodzinę. My zrobiliśmy na końcu Księgę Rodziny i Przyjaciół, gdzie wpisują się nasi bliscy i piszą ‘cos’ dla naszego synka. Albo tak jak dzieci mojego rodzeństwa, rysują. Każdy bowiem ma dowolność w wyrażeniu uczuć wobec mojego synka. Ale teraz przejdźmy do konkretów. Pomogę wam w 4 punktach stworzyć swój własny autorski i niepowtarzalny pamiętnik. Tak wiem, że są gotowce na Internecie. Ale nam jakoś przynosi ogromną radość tworzenie wszystkiego od podstaw. Dobrze! Zaczynajmy! Długopisy w dłoń i notujcie.

1. Zakup pamiętnika: 

Tutaj mamy dowolność. Nie polecam jednak zwykłych zeszytów A4 – mają nie trwałe okładki i kartki też mogą nie przeżyć naszej radosnej twórczości. Większość cienkopisów będzie przebijać na kolejną stronę, kartki mogą się zlepić i może to nie wyglądać estetycznie. Ja byłam w TK MAXX i tam kupiłam w kształcie kwadratu, notatnik z mocną tekturową okładką i twardymi kartkami. Nadaje się świetnie! Nic nie przebija, nie prześwituje, wszystko wygląda bardzo ładnie. Do tego kartki są białe zatem mogę i coś narysować i nakleić i wszystko się komponuje dobrze. Polecam też Pepco tam można kupić fajne albumy DIY, sklepy papiernicze – to oczywiste. Ale też duże markety mają dość obszerne działy papiernicze i tam też coś znajdziecie. Do wyboru do koloru!

2. Akcesoria

Nożyczki, klej – do mocniejszej roboty Magic, do wklejania zdjęć, wycinków wystarczy biurowy. Wstążki, kokardki, naklejki, kolorowe cienkopisy, flamastry. Brokatowe długopisy też się świetnie sprawdzają. Co do farb nie jestem przekonana. Ich działanie jest dość mocne, w końcu musimy je złączyć z wodą, ale to już dowolność. Polecam też pochodzić po blogach, dziewczyny tworzą bardzo często piękne i darmowe grafiki dla dzieci. Sznurki, koraliki – tak naprawdę wszystko co wam przyjdzie do głowy. Byle by było kolorowo, wesoło, radośnie.

pamiętnik

3. Plan

Dobrze jest sobie zaplanować wszystko. Od czego zaczniemy? Czy od momentu w którym poznałaś się z mężem? Czy może od chwili kiedy dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży i np. postanowisz wkleić pierwszy test ciążowy? Czy może chcesz stworzyć drzewo genealogiczne? Zależy od Ciebie. U mnie wszystko zaczęło się od dnia w którym dowiedziałam się, że jestem w ciąży, potem jest opis moich dolegliwości, historia przymusowej diety (nie mogłam jeść wszystkiego, a raczej bardzo mało), kolejne wizyty i oczywiście zdjęcia z USG. Ja i mąż wpadliśmy też na pomysł, żeby opisać siebie nawzajem, czyli mąż opisuje mnie, a ja jego – bardzo wzruszające wpisy! Jest też rysunek babci i przepisane ważne dla mnie rady z różnych książek na temat wychowania niemowląt. Jest też cudowny rysunek mojej mamy dla synka – Anioł Stróż. Są też listy, mój dla syna i męża dla syna. Czasem wpisy powstają spontanicznie, ale ważne daty dla nas są: pierwsze ruchu które czułam, pierwsze ruchu które czuł tata itp. Ale możecie też iść tradycyjnie i inspirować się pamiętnikami dostępnymi na Internecie.

4. Mąż

Miałam kiedyś okazję czytać jeden pamiętnik dziecka, w którym ani razu nie był wspomniany tata. Dziecko wszystko robiło z mamą, przy mamie, dzięki mamie itp. Nie za bardzo chce mi się w to wierzyć to raz, a dwa bardzo mnie to zasmuciło. Pomijanie ojca w wychowaniu dziecka, jest złe. Uważam, że wzory powinny płynąć z dwóch stron. Dlatego my z mężem kładziemy nacisk na to, żeby zarówno on i ja (no ja to bardziej oczywiste, w końcu noszę synka z swoim ciele), byliśmy obecni przy wszystkich ważnych decyzjach, ale też tych bardziej błahych jak np. wybór wanienki, czy kolor kocyka. Dlaczego? A no dlatego, że chcę aby mój mąż od początku miał więź z dzieckiem. Nie tylko ja mu śpiewam, on też. Czytamy na głos książki, mąż też często głaska brzuch, całuje go. Jest przy mnie. I tak samo chcę, żeby jego ślady były w tym pamiętniku – jego pismo, rysunki, słowa. Czasem nam się nie chce, oczywiście. Musimy nawzajem się zachęcić. Ale patrząc teraz na te zapisane strony (to już 25 tydzień ciąży, za dwa tygodnie III trymestr!), jestem ogromnie wdzięczna, wzruszona i wesoła, że mimo wszystko udało nam się je stworzyć. A troszkę przeszkód ku temu było 😉

PS KOCHANA SAMOTNA MAMO – brak męża nie przeszkadza. Myślę, że twoje dziecko już i tak jest przekonane, że ma wspaniałą i odważną mamę, kocha cię na pewno. Także sama też możesz śmiało to zrobić :*


To już wszystkie moje rady. Teraz zbierz się na zakupy i ruszaj z tworzeniem. Obiecuje ci, że będzie to świetna przygoda i nie będziesz ani troszkę rozczarowana, że się na nią zgodziłaś. Pamiętaj, że nasza głowa jest taka, że po czasie lubi sobie wyrzucić parę wspomnień, a i czas robi swoje. A co jeśli w ogóle nie przyszło Ci to do głowy a teraz jesteś już np. w 5 miesiącu ? To nic, na pewno coś tam jeszcze pamiętasz z początków 😉 zatem zacznij od spisywania i zobaczysz, że jak tylko zaczniesz reszta przyjdzie sama. Nigdy nie jest za późno. No okej może w 9 miesiącu bo wtedy już myślisz tylko o porodzie. W każdym razie, ja polecam. A od ciebie zależy decyzja 🙂

pamiętnik