Trzy razy tak, które znajdziesz w bibliotece. Dla najmłodszych.

Póki mój syn się jeszcze nie urodził, mamy czas z mężem kiedy możemy wypożyczać książki z biblioteki dla dzieci. Jest to wspaniały czas, ponieważ możemy czytać na głos naszemu dziecku, poznawać lektury dla dzieci, a te które najbardziej nas zachwycą, lub się nam spodobają zapisujemy na liście i kupujemy. Tak też było tym razem. Wypożyczyliśmy trzy książki, którymi jesteśmy zachwyceni. Nie tylko jeśli chodzi o historię, ale także o oprawę graficzną – co wiemy jest bardzo ważne w książkach dla dzieci. Przynajmniej naszym zdaniem 🙂

dzieci ciąża

 

1. Zielone pomarańcze, PRL dla dzieci – Bohdan Butenko, Aneta Górnicka-Boratyńska

Książka dla rodziców, którzy chcieliby swoim troszkę starszym dzieciom pokazać jak wyglądał świat ich za czasów ich dzieciństwa, lub świat dzieciństwa ich dziadków. Warto pokazywać dzieciom jak nasz kraj się zmienił, ile zaszło zmian. Warto pokazać, aby dzieci doceniły to ile teraz mają możliwości i szans 🙂 Mój mąż jest hisotrykiem-amatorem, docenił książkę za to, że nie tylko porusza kwestie jak wtedy dzieci spędzały czas wolny, w co się bawiły, jak uczyły. Ale też za poruszenie takich kwestii jak Solidarność, Radio Wolna Europa, czy przemian w Polsce. Ja doceniłam książkę za łatwo przyswajalną treść, dużo zdjęć i poruszenie tematu historii w fajny dla dzieci sposób.

 

2. Atlas miast – Georgia Cherry, Martin Haake

Wspaniała książka dla każdego rodzica, który chcę pokazać dziecku świat, niekoniecznie zabierając go w podróż dookoła świata samolotem 😉 Podróż, którą proponuje jest zdecydowanie tańsza, ale równie piękna. I pomaga rozwijać wyobraźnie naszych dzieci. Dzięki tej książce odwiedzicie 30 różnych miast z całego świata. Dowiecie się o najciekawszych zabytkach, budowach, obiektach. Ale także o sławnych ludziach zamieszkujących dane miasto, popularnych potrawach, czy miejscach gdzie dzieci mogą kreatywnie spędzić czas. Pięknie i ciekawie zilustrowany, zaciekawi dzieci już od pierwszych stron. Można spędzić z pociechami naprawdę kreatywne popołudnia dzięki temu atlasowi. A dodatkowo pobudzić w nich ciekawość świata i pokazać różnorodność otaczającej na rzeczywistości .

Atlas miast

 

3. Prezent dla Cebulki – Frida Nilsson

Przepiękna, wzruszająca i mądra książka. Nie każdemu przypadnie historia Cebulki. Spotkałam się z komentarzami, że to zły przykład dla dzieci. Dla mnie nie ma w niej nic zdrożnego. Bo czy w naszym kraju tak ciężko o samotną mamę, która sama musi utrzymywać dom i dbać o dziecko? Nie sądzę. A historia każdego z nas jest inna i czasem tej samotności nikt nie chciał, a czasem jest ona wynikiem naszych błędów. Nie znaczy to, że naszym dzieciom mamy nie pokazywać, że istnieją inne rodziny, inne historię, które również trzeba szanować. I tak jest w przypadku naszej Cebulki. To chłopczyk, który mieszka sam z mamą, a jego największym marzeniem, jest rower. Chociaż w trakcie historii okazuje się, że dużo bardziej małemu chłopcu dokucza brak taty. Nie zna go, nigdy nie widział, a mama tłumaczy mu, że niestety raczej nigdy nie zawita w ich życiu. Ciężko napisać “podoba się”, ale jednak pokuszę się o to. Ponieważ podoba mi się , jak w tej książce pokazane jak jak bardzo brak taty, może smucić i dołować dziecko. Nie ucieka się od tego tematu. Doskonale opisany jest smutek, lęk, złość, czy rozżalenie z tego powodu. Cebulka musi bowiem też w szkole konfrontować się z wyśmiewaniem przez kolegów, ponieważ nie ma taty. A do tego dochodzi miejsce zamieszkania chłopczyka: mała wieś, gdzie każdy każdego zna i wszystko wie. Jednak niespodziewanie w życiu bohatera pojawia się sąsiad Karl i jego kury, oraz możliwość uzyskania upragnionego roweru. Niestety zachodzą też małe komplikacje i cała historia wydaje się mieć coraz smutniejszy finał, jednak nie należy tracić nadziei, bowiem dla Cebulki zaświeci słońce 🙂

Książka zawiera 24 rozdziały – jeden na każdy dzień adwentu. Ale historia jest bardzo uniwersalna i nie trzeba czytać jej akurat w Adwencie. Jest piękna iw zruszająca. Mi zdarzyło się płakać kilka razy podczas jej czytania. Uczy ona dzieci nie tylko empatii wobec innych, czy szacunku. Ale też tego, że nie każdy ma taką samą historię, rodzinę, czy status materialny. Ale każdy zasługuje na miłe słowo, dobre uczucia i zrozumienie. Naprawdę bardzo, bardzo piękna historia. Poza tym –  z dziećmi trzeba rozmawiać na każdy temat. Nie warto wychowywać dzieci w złotej klatce z której prędzej czy później uciekną i zderzą się z rzeczywistością. Może warto popracować nad tym, żeby dzieci wiedziały, że zawsze mogą z nami, o wszystkim porozmawiać.

Prezent dla cebulki

 

Prezent dla cebulki