Trzy krótkie recenzje. Z trzech różnych światów.

Ostatnio dość chaotycznie dobieram książki które czytam. Są przeróżne. Chyba to dlatego, że też moje życie jest ostatnio nieprzewidywalne i zaskakuje mnie na każdym kroku…
Cóż. W przerwie życiowych zmagań, piję kawkę i przedstawiam wam trzy różne lektury. Zapraszam!

489538-352x500

“Misery”, Stephen’a King’a. Wiem że to książka pisana w czasie jego najlepszych lat, że to metafora jego zmagań z uzależnieniem. Wszyscy się nią zachwycają i ma mnóstwo fanów. Jeśli chodzi o mnie to przeczytałam, owszem, lubię Kinga. Czytam jego książki. Te nowe nie. Wolę jego twórczość sprzed kilkunastu lat. Jeśli chodzi o “Misery”, to mnie zmęczyła. Myśli uwięzionego Paul’a Sheldon’a strasznie mnie męczyły, a ciągnęły się one czasem przez kilkanaście stron. Owację na stojąco dla Kinga za stworzenie postaci psychicznie chorej morderczyni, Annie Wilkes. DOSKONALE opisana postać, jej zachowanie, wygląd. Wszystko. Jej się bałam. I nigdy nie chciałabym znaleźć się w jej rękach.

koralina-i-tajemnicze-drzwi-dvd_midi_14115_0008

Koralina”, Neil’a Gaiman’a, Mistrzowska, krótka książka, nie tylko dla dzieci. Koralina trafia do świata równoległego, który mimo tego, że na pierwszy rzut oka wygląda bajecznie, jest krainą stworzoną przez wstrętną czarownicę. Bohaterka musi uratować swoich rodziców i stanąć do walki ze swoimi lękami. Książka mi się podoba przede wszystkim dzięki głównej bohaterce. Ta rezolutna dziewczynka, jest naprawdę bardzo mądra. Urzekła mnie przede wszystkim słowami: Ja wcale nie chcę wszystkiego, czego pragnę. Nikt tego nie chce. Nie tak naprawdę. Co to za zabawa dostawać wszystko, o czym się marzy, tak po prostu? Wtedy to nic nie znaczy. Zupełnie nic”. Poza tym w książce mamy elementy humorystyczne, a sarkastyczne podejście do życia Kota, towarzysza Koraliny, jest wisienką na torcie w tej opowieści. Elementy horroru mieszają się tutaj z dziecięcą wyobraźnią i fantastyką. Świetna lektura.
Dla wszystkich,

list-do-nienarodzonego-dziecka-b-iext34543099

“Listy do nienarodzonego dziecka” Oriany Falacci, Ciężko mi napisać choćby parę zdań na temat tej książki. Jest ona bardzo emocjonalna i nie pozostawia czytelnika obojętnym. To nie jest lektura, którą po przeczytaniu oddasz do biblioteki i o niej zapomnisz. Długo pozostaje w pamięci. Przemyślenia autorki na temat ciąży dziecka, świata i prawd rządzących naszym życiem są prawdziwe i nie owija się tutaj w bawełnę. Prawda “wali” między oczy. Po skończonej lekturze zapewne każdy będzie miał inny stosunek do autorki. Mnie osobiście zaskoczyła cała gama uczuć które miałam w sobie czytając tę lekturę.
Dla wszystkich przyszłych mam,
Dla Kobiet.
Dla Ciebie, jeśli chodź trochę bardziej chcesz zrozumieć życie.

Karo.