Moja przyjaźń z Jodi Picoult

Długo nie mogłam się zdecydować na to czy przyjąć ją o grona moich ulubionych pisarzy-przyjaciół, czy raczej spisać na straty. Niestety zapoznając się z jej twórczością, pech chciał że trafiałam na jej słabsze pozycję. Mam tu na myśli książki typu “Deszczowa noc”, lub “Głos serca”. Kompletnie do mnie nie trafiły, wręcz rozzłościły. Może taki miał być efekt?…Tego nie wiem do dziś. Jednak coś się zmieniło. W ostatnich miesiącach książki Picoult trafiały w moje ręce naprawdę dużo razy. Mam więc dzisiaj dwie recenzje, o kolejnych dwóch. Jestem w nich zakochana. Fabuła, bohaterowie, niejednoznaczne odpowiedzi, trzymające w napięciu sprawy sądowe. Czytałam je, nie POŁYKAŁAM JE, jak najlepsze danie obiadowe mojego męża, dziwiąc się kiedy docierałam do końca “jak to! To już?”.
Zapraszam was dzisiaj na moje całkowicie prywatne opinię na temat trzech dzieł Jodi.

245199-352x500
“Jesień cudów”
Przepiękna, zaskakująca i niesamowicie mądra książka traktująca o miłości, wierze i oddaniu matki względem jej dziecka. Całkowicie oddana rodzinie Mariah, przyłapuje męża na zdradzie w ich własnym domu. Świadkiem tragicznego zajścia jest ich córeczka Faith, która po traumatycznym przeżyciu bardzo się zmienia. W jej otoczeniu pojawia się tajemniczy “opiekun”, którego tylko ona widzi. Zrozpoczaona matka, która po raz kolejny w swoim życiu wpada w depresję, nie umie dotrzeć do córki. Niestety będzie musiała działaś, ponieważ na ciele Faith pojawiają się stygmaty. A żadne kolejnej sensacji media wysyłają swojego najlepszego człowieka. Na dodatek były mąż oskarża Mariah o całą sytuację i postanawia walczyć o córkę.
Co spodobało mi się tak bardzo w tej książce? Przede wszystkim opis całej sytuacji między Faith, a jej Opiekunem, który okazuję się być Bogiem-Matką. Poruszenie kwestii kobiet w Kościele i objawień małego dziecka, dziewczynki. Walka między rożnymi wyznaniami i pogląd na wiarę tak różnych osób. Relacja córka-matka i granicę zaufania między nimi, oraz te wszystkie zdania po których nie wiesz co jest prawdą, a co nie. I do ostatniej strony będziesz się nad tym zastanawiać.
Książka jest tak genialna, że doskonale nadaje się na prezent!

329086-352x500

“Już czas”

Przeczytałam w jeden dzień. Historia co prawda rozkręca się po woli, ale jak nabierze odpowiedniego tempa, nie jesteśmy w stanie się oderwać od lektury. Uparta i odważna trzynastolatka, Jenny, szuka swojej matki od kilku lat. Zaginęła w tragicznych okolicznościach, ale dziewczynka wierzy że żyje i nie zostawiła jej bez powodu. Postanawia udać się po pomoc do upadłej janowidzki Serenity, oraz do detektywa, który dziesięć lat temu prowadził śledztwo w sprawie zaginięcia jej matki, zabójstwa w parku ochrony słoni, oraz zaginięcia jednego z jej pracowników. Sprawa jest mocno zagmatwana, a mała nie może liczyć na pomoc babci, która udaje że wszystko jest o.k. ani ojca, który po zniknięciu matki ląduję w psychiatryku. Sprawa na pierwszy rzut oka wygląda na beznadziejną, ale na szczęście ktoś czuwa nad tą trójką i udaje im się wpadać na właściwe tropy. Z mojej strony radziłabym czytać dokładnie każde słowo. Ponieważ finał całej historii jest tak niesamowity i nieprzewidywalny,że po skończeniu książki pomyślałam sobie “Jodi! Ty cholero! Znów Ci się udało!”. W tle mamy historię słoni ich los teraz, jak wygląda ich zachowanie oraz jak bardzo to mądre i PAMIĘTLIWE stworzenia. Oczywiście życie słoni, jest doskonałą aluzją do wydarzeń w książce i jakby ich dopełnieniem. Cudownie pokazana więź między matką a córką. Wątek jasnowidzki, zabiera nas w świat kompletnie nie znany, a jednocześnie każe się zastanowić, czy rzeczywiście jest to takie “głupie i infantylne”, ta cała wiara w duchy, magię…
Polecam z całego serca! D-O-S-K-O-N-A-Ł-A!!!

 

352x500

“Pół życia”

Tę książkę darzę takim uczuciem, ponieważ jeden z jej bohaterów Luke Warren, zajmuję się badaniem wilków nie tylko tych w niewoli, ale także tych na wolności (postać wzorowana na cudownym i niepowtarzalnym Shaunie Ellisie). Podczas jazdy samochodem ze swoją córką, mają wypadek. Tragiczny w skutkach. Córka Cara wychodzi tego z poważnymi obrażeniami, ale żyję. Niestety Luke ma uszkodzony mózg, krwotok i mimo operacji, jego funkcję życiowe podtrzymuje aparat. Pozostaje kwestia odłączenia ojca od respiratora. Żona, która wzięła z nim rozwód, ma nową rodzinę, ale wciąż żal do męża że zostawił ją i dzieci, na rzecz życia z wilkami. Syn Edward, wyjechał z domu 6 lat temu, po kłótni z ojcem. Walczą w nim sprzeczne uczucia, nienawidzi ojca, którego tak naprawdę nigdy nie miał, ale z drugiej strony jest to JEGO tata. Córka która przez ostatnie parę lat mieszkała z tatą, nie umie sobie wyobrazić życia bez niego. Niby rodzina, ale tak bardzo podzielona, że nie wiadomo czy da się ją poskładać w całość. Zaczyna się walka o opiekę nad ojcem i możliwość decydowania za niego. Kiedy sytuacja się zaostrza na jaw wychodzą tajemnice i sekrety skrywane od dawna. Okazuję się, że niektóre decyzję były podyktowane zdradą, kłamstwem, żalem… Przepiękna książka o rodzinie. Bardzo mądra, ale temat jest ciężki. Ponieważ oprócz całych rodzinnych uwikłań, pojawia się kwestia sumienia “odłączyć czy nie”?, oraz kwestia transplantacji.
Konkretne sytuację w książce kończy lub zaczyna Luk, który obserwując watahę wilków, często porównuje zachowanie zwierząt do ludzkich zachowań. Mamy możliwość wejść do wilczej rodziny obserwować ich wzajemne relację, spory i życie od środka. Nigdy nie miałam możliwości ze to piękne i bardzo mądre stworzenia.
Serdecznie polecam. Dobra książka dla przyszłych i obecnych ojców.